14 paź 2010

Ja miałem więcej szczęścia niż rodzina Smolińskich z Kanigowa. W wakacje odwiedził mnie syn przedwojennego właściciela poniemieckiego domu, w którym mieszkam, podobnie jak Smolińscy i tysiące Polaków nie tylko na Mazurach. Przyjechał z tłumaczem. Przywitał się uprzejmie. Oprowadziliśmy go po domu. Wskazał pokój, w którym się urodził. Opowiadał, o tym, co z nidzickich czasów pozostało w jego pamięci. Na koniec wizyty dał swoją wizytówkę i paczkę niemieckiej kawy.

Dlaczego wizyta Heinricha Lukaschewskiego u Smolińskich w Kanigowie nie zakończyła się podobnie? Bo wiele lat temu błąd w papierach zrobił urzędnik nidzickiego ratusza. I do dziś nie usłyszałem słów, które dawno powinny paść. To nie rodzina Smolińskich powinna stawać przed sądem, a władze samorządowe Nidzicy. Koniec. Kropka.

29 lip 2010

Batalia, o obwodnice Nidzicy trwa od lat. W odpowiedzi udzielonej protestującym mieszkańcom burmistrz Dariusz Szypulski opisuje starania władz miejskich o to, by władze wojewódzkie, bo to są ich kompetencje, umieściły w  swoich planach inwestycyjnych budowę obwodnic Nidzicy, od lat oczekiwanych przez jej mieszkańców.

NiewÄ…tpliwÄ… zasÅ‚ugÄ… wÅ‚adz powiatu i miasta obecnej kadencji byÅ‚o wynegocjowanie dwóch wÄ™złów na modernizowanej siódemce: Litwinki i Tatary. OtwierajÄ… one drogÄ™ do budowy obwodnicy północnej do wÄ™zÅ‚a Litwinki i poÅ‚udniowej do wÄ™zÅ‚a Tatary. Teraz musi być zrobiony drugi krok – trzeba te obwodnice zacząć budować. I mieszkaÅ„cy ulic najbardziej dotkniÄ™tych uciążliwoÅ›ciami ciężkiego taboru rozpoczÄ™li bataliÄ™ o wizjÄ™ miasta bez tirów. Odpowiedzi, jakich udzieliÅ‚y protestujÄ…cym mieszkaÅ„com wÅ‚adze samorzÄ…dowe Nidzicy napawajÄ… optymizmem, że dalszÄ… bataliÄ™ o obwodnice bÄ™dÄ… prowadzili nie tylko mieszkaÅ„cy dwóch ulic, ale i wÅ‚adze samorzÄ…dowe miasta i… myÅ›lÄ™, że i mieszkaÅ„cy innych ulic też.

22 lip 2010

W dzisiejszym numerze gazety ( 22 lipca) trzy artykuły są o tym, że władza czegoś nie zrobiła. Pierwszy o zamkniętym pomoście na plaży w Kownatkach, do remontu którego przed laty władza obiecywała dołożyć i nie zrobiła tego (czytaj str.3). Drugi jest o proteście mieszkańców dwóch ulic w Nidzicy przeciw temu, że władze samorządowe mają ich postulaty w nosie. Protestujący mieszkańcy wyłożyli swoje racje tydzień temu w gazecie i nie doczekali się odpowiedzi ze strony władz (czytaj str.2). A prawo nakazuje organom władzy odpowiadanie na krytykę prasową. Obywatele, za złamanie prawa są karani, a władza? Nie słyszałem. Druga sprawa, to sprzedana przez miasto działka budowlana na rogu Nowomiejskiej (czytaj str. 4). Na zdjęciach widać, że gadanie urzędników o sumiennie przeprowadzonych analizach przed sprzedażą działki, to kit. Widać, że żadnych analiz  nie zrobili. Droga jest za wąska, a urzędnicy, zamiast ją poszerzyć, nazwali ją wewnętrzną, bo wtedy może być węższa od gminnej. Gdyby była szersza, to działka  byłaby za mała i nie można by jej sprzedać. Ciekaw jestem, czy Piotr Romaniuk, który te działki przygotowuje do sprzedaży lub ktoś z urzędu miejskiego mieszka przy drodze wewnętrznej, po której jeździ zaopatrzenie do sklepów.

07 maj 2010

Ksiądz Andrzej Midura otrzymał tytuł zasłużonego dla ziemi nidzickiej. Trzynaście lat temu przyjechał do Nidzicy z Reszla i szybko stał się dla wielu nidziczan bliską osobą. Jest pasterzem nie tylko  parafian z Zatorza. Jest nim dla  wszystkich. Los okazał się nam przychylny kierując księdza Andrzeja do naszego miasta. 
W dzisiejszym numerze, jak nigdy, mamy sprawozdania z sesji absolutoryjnych w powiecie, które odbyły się w jednym tygodniu, tak, jakby się nasi samorządowcy umówili.
 Początek majowego weekendu dla wielu okazał się tragiczny. Może jest tak, że kiedy jesteśmy radośni, bo wiosna i przed nami kilka wolnych dni, to mniej uważamy? Ale co powiedzieć o przygodzie, która spotkała jednego z uczestników wyścigu rowerowego Mazovia MTB, który w podnidzickim lesie zderzył się z jeleniem. Widok pięknego jelenia w każdym budzi zachwyt, ale żeby zderzyć się z nim, to w już chyba nadmiar atrakcji. Z miny rowerzysty z kołnierzem ortopedycznym  jednak chyba to nie wynika.

30 kwi 2010

Na zebraniu wiejskim zwoÅ‚anym w urzÄ™dzie gminy przez wójta Jacka Jankowskiego o godzinie 15.30, czyli zaraz po skoÅ„czeniu pracy, na którym zdecydowanÄ… wiÄ™kszość stanowili pracownicy urzÄ™du i podlegÅ‚ych wójtowi instytucji, odwoÅ‚ano soÅ‚tysa KozÅ‚owa Wojciecha WojtyrÄ™ w gÅ‚osowaniu jawnym. Nie sporzÄ…dzono na piÅ›mie zarzutów i nie dostarczono ich soÅ‚tysowi. Punktu o odwoÅ‚aniu soÅ‚tysa nie byÅ‚o też w ogÅ‚oszeniu o zebraniu. PogwaÅ‚cono wiÄ™c wszystkie demokratyczne procedury. Podczas omawiania na komisjach rady gminy skargi soÅ‚tysa na zÅ‚amanie przez wójta demokratycznych procedur, zatrudniany przez wójta prawnik tÅ‚umaczyÅ‚, że to nie wójt odwoÅ‚aÅ‚ soÅ‚tysa, a zebranie wiejskie. Wójt tylko zwoÅ‚aÅ‚ zebranie. WedÅ‚ug niego skarga powinna być zÅ‚ożona na dziaÅ‚alność zebrania wiejskiego. Czyli to nie wójt, który zwoÅ‚aÅ‚ zebranie i który zatrudnia prawnika miaÅ‚ czuwać nad demokratycznymi procedurami, tylko „zebranie wiejskie” . Najwyższy czas, by zatrudniany za gminne pieniÄ…dze prawnik doradzaÅ‚ wszystkim mieszkaÅ„com gminy, a nie tylko jednemu, wybranemu.

21 kwi 2010

Takiego wydarzenia, jakim jest planowane wystawienie Dziadów Adama Mickiewicza przez uczniów Zespołu Szkół Rolniczych i Ogólnokształcących w Jagarzewie na scenie kina Wenus, od lat u nas nie było. Przedstawienia poprzedziły bardzo długie przygotowania, a to co wyróżnia je spośród innych podobnych inicjatyw, to fakt, że przez trzy dni występów teatru zaplanowano aż 8 przedstawień. Obejrzy je około 2000 widzów. Samo to, to już sukces. A gdyby każda szkoła, co roku, przygotowała jedną sztukę i pokazała ją innym szkołom, to wszyscy uczniowie naszego powiatu poznaliby na żywo niemal wszystkie sztuki teatralne z programu szkolnego.

31 mar 2010

W dwóch gminach naszego powiatu : Nidzicy i Kozłowie sołtysi nie chcą wyodrębnionego funduszu sołeckiego. Nie oznacza to, że nie chcą pieniędzy dla swoich wsi z gminnego budżetu. Po roku funkcjonowania funduszu okazało się, że całą papierkową robotą związaną z ich rozliczaniem obciążono sołtysów. Tak się stało, choć ilość urzędników w samorządowych urzędach od lat stale rośnie. Chcecie forsę, to sobie ją rozliczajcie. Nie mogło być normalnie. Mieszkańcy decydują, a urzędnicy wykonują. Pamiętam, jak się ekscytowałem projektem modernizacji za unijne pieniądze poddasza w nidzickim ratuszu. Miały tam się mieścić siedziby organizacji pozarządowych. Na dole urzędnicy, a nad nimi społecznicy. Szybko się okazało, że jeszcze nie czas na taką utopię. Opracowany przez urzędników regulamin zakładał, że społecznicy muszą płacić za pomieszczenia czynsz, a poddasze może być czynne tylko w godzinach urzędowania urzędu. Dziś na poddaszu organizacje samorządowe zajmują jeden lokal 2 na 2 metry. Resztę wykorzystują urzędnicy. To nie koniec urzędniczej ekspansji. W planie mają wypowiedzenie dzierżawy Delikatesom, by zająć zwolnioną przez sklep część ratusza. Szkoda, że urzędnicy nie płacą czynszu za powierzchnię biurową.

24 mar 2010

Na wniosek radnego Piotra Rogalskiego, radni Rady Gminy w Janowcu Kościelnym nie przegłosowali zmian w gminnym budżecie, o których dowiedzieli się tuż przed sesją. Dwa tygodnie temu pisaliśmy o tym, że na wniosek Wiesława Jacyno, radnego Rady Gminy w Kozłowie nie doszło do głosowania nad przygotowanym przez urząd gminy projektem uchwały o uznanie za bezzasadną skargi sołtysa Kozłowa, Wojciecha Wojtyry na działalność wójta Jacka Jankowskiego. Radny argumentował, że głosowanie nad tym wnioskiem wymaga namysłu, a radni dostali projekt tuż przed sesją. Obie rady: w Janowcu Kościelnym i Kozłowie solidarnie poparły wnioski młodych radnych. Niegodzenie się z traktowaniem rady gminy jak maszynki do głosowania, która wszystko, co jej się podsunie pod oczy zatwierdzi, przywróciło mi trochę już zachwianą wiarę w zwycięstwo ustroju demokratycznego nad biurokratycznym. W tym roku będziemy obchodzili 20.lecie  wolnych samorządów, a praktyka podsuwania radnym do przegłosowania projektów uchwał tuż przed sesją jeszcze nie umarła.

17 mar 2010

Niedawno jeden z telewizyjnych komentatorów na zarzut, że politycy nienależycie działają w naszym interesie odpowiedział: polityka jest nauką o zdobywaniu i utrzymywaniu władzy, a nie robieniu komuś dobrze. Dobrze, to musimy zrobić sobie sami. Możemy to zrobić m.in. wybierając na urzędy ludzi godnych zaufania. Jak to zrobić? W czwartkowym numerze gazety proponujemy zabawę w prawybory. W tej zabawie nie chodzi o wybranie przyszłego burmistrza, wójta czy radnego. Chodzi o wskazanie cech charakteru, którymi powinni się charakteryzować kandydaci na społeczne urzędy. Nasi kandydaci nie muszą też chcieć kandydować. Wystarczy, że mają pożądane u kandydata cechy. Pomoże to nam w jesiennych wyborach oddać głos na ludzi godnych zaufania. Choć już zdarzało się, że kandydaci wytypowani przez czytelników gazet wygrywali prawdziwe wybory.

10 mar 2010

MiÅ‚o siÄ™ czÅ‚owiekowi robi, gdy gazetÄ™ wypeÅ‚niajÄ… pozytywne wiadomoÅ›ci. Tak siÄ™ staÅ‚o w tym tygodniu. DziÅ› donosimy o wielu sukcesach mieszkaÅ„ców naszego powiatu. ZaczynajÄ…c od zdobycia tytuÅ‚u kobiety sukcesu przez DanutÄ™ PuchalskÄ…, czy MichaÅ‚a Sztando, zwyciÄ™zcy konkursu prozy i poezji podczas XXVI Festiwalu Poezji Prozy i Piosenki Francuskiej, czy przyznania statuetki lidera w dziedzinie kultury Gminie KozÅ‚owo. Ale piszemy też o innych sukcesach. Bo również sukcesem mamy, Bożeny OÅ‚dziej i jej córki Niny Ziółkowskiej jest zakwalifikowanie siÄ™ ich zdjÄ™cia do finaÅ‚u konkursu poczytnego pismo dla kobiet „Åšwiat kobiety”  Sukcesem, może innej miary byÅ‚a udana interwencja mieszkaÅ„ców bloku przy XXX- lecia i KoÅ›ciuszki, w wyniku której opuszczony, oÅ›lepÅ‚y pies trafiÅ‚ do kliniki weterynaryjnej w Kortowie czy też akcja Straży LeÅ›nej, ratowania życia osÅ‚abionego orÅ‚a bielika.

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.